Miejsce, z którego może pochodzić wszystko...
niedziela, 30 grudnia 2012

Kto powiedział, że jak makramowe bransoletki to tylko ze sznurka?

Przedstawiam wam moje rzemyczki :)

bransoletka makramowa z rzemyka

Ta jest moja i tylko moja ;)

bransoletka makramowa z rzemyka

Ta na drobną szczupłą rączkę.

bransoletka makramowa z rzemyka

A ta na normalną męską rękę :)

bransoletka makramowa z rzemyka

Coś ze szklanymi koralikami...

bransoletka nie makramowa z rzemyka

... i coś całkiem prostego. Też ciekawa, prawda?

bransoletki w komplecie

A tu wszystkie razem. Ot, natchnienie dziś rano mnie dopadło ;)

Coś aparat nie chciał współpracować i łapał sobie ostrość gdzie mu się podobało. Albo też ręka go trzymająca niezbyt się spisała ;) I najpewniej to drugie!

Przeze mnie osobiście wymodzone świąteczne stroiki:

stroik świąteczny

stroik świąteczny

stroik świąteczny

stroik świąteczny

Te dwa poszły sobie w prezencie świątecznym :)

stroik świąteczny

stroik świąteczny

stroik świąteczny

stroik świąteczny

A te dwa zostały w domku :)

Zapomniałam całkiem obfocić wiklinowy świąteczny wianek. Zostanie na następny rok ;)

Wrzucam fotki kilku prac, jakie już poszły sobie w świat :)

brelok skórzany na zamówienie

brelok skórzany na zamówienie

Specjalnie dla znajomej, z jej ulubionym nickiem :) (wym. 10cmx3,5cm)

bransoletka skórzana męska ręcznie tłoczona custom

bransoletka skórzana męska ręcznie tłoczona custom

bransoletka skórzana męska ręcznie tłoczona custom

Prezent zamówiony przez ojca dla syna na święta, z nickiem :) Mam nadzieję, że się spodobała.

bransoletka skórzana męska ręcznie tłoczona custom

Wzór stanowi zmodyfikowane logo firmy osoby zamawiającej. Jak będę miała więcej narzędzi, będzie kolejna, już z pełną nazwą (btw to amstaf jest ;).

I na koniec tego wpisu coś mojego:

brelok skórzany ręcznie tłoczony custom

brelok skórzany ręcznie tłoczony custom

Jako producent muszę też mieć jakąś reklamę zawsze przy sobie, prawda? A breloczek zawsze można przyczepić choćby do torebki :) Wzór na rewersie wymyślony na poczekaniu, wym. 10cmx4,5cm.

Wszystkie napisy i wzory są na skórę nanoszone ręcznie i ręcznie wytłaczane, co pozwala wytłoczyć praktycznie wszystko :) Nie mam jeszcze pełnego zestawu narzędzi, ale czas pokaże, jak szybko je zdobędę.

Żeby nie było, z moim Lubym to produkujemy :)

piątek, 28 grudnia 2012

Czas na zadanie jedenastu pytań. W związku z tym powtarzam zwyczajowe:

Liebster Blog

Wyróżnienie Liebster Blog otrzymywane jest od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawane dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechniania. Osoba z wyróżnionego bloga odpowiada na 11 pytań zadanych przez osobę, która blog wyróżniła. Następnie również wyróżnia 11 osób (informuje je o tym wyróżnieniu) i zadaje 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, z którego otrzymało się wyróżnienie.

Na swoje pytania odpowiedziałam w poprzednim wpisie.

Moje pytania dla kolejnych blogowiczów:

  1. Słońce czy księżyc?
  2. Górski strumień czy morskie fale?
  3. Otwarta przestrzeń czy zamknięte pomieszczenia?
  4. Winda czy schody?
  5. Czy muzyka pozwala Ci się skupić i efektywniej pracować, czy rozprasza?
  6. Trwasz przy swoim, czy pozwalasz innym kierować swoimi krokami?
  7. Czy wierzysz informacji przekazywanej z którejś kolejnej ręki, czy wolisz samemu sprawdzić?
  8. Książka czy film?
  9. Decyzję podejmujesz po namyśle czy natychmiast?
  10. Czy spisujesz swoje marzenia?
  11. Jak traktujesz uwagi innych na Twój temat?

A teraz szczęśliwa jedenastka!

  1. http://poleskieinspiracje.blogspot.com/
  2. http://hobbymama.blox.pl/html
  3. http://kayla.blox.pl/html
  4. http://www.millefioriczylitysiackwiatow.blogspot.com/
  5. http://7anais7.blox.pl/html
  6. http://maurycjusz2.blox.pl/html
  7. http://enkacrochet.blox.pl/html
  8. http://m-aniek.blogspot.be/
  9. http://petitdecu.wordpress.com/
  10. http://marchewkasienudzi.blox.pl/html
  11. http://kocikatek.blox.pl/html

Mam nadzieję, że pytania nie są zbyt trudne. Moje były ;)

Pozdrawiam!

czwartek, 20 grudnia 2012

Jakiś czas temu ktoś zauważył moje rękodziałki i postanowił wyróżnić. Dziękuję, bardzo miło jest wiedzieć, że ktoś zagląda i podoba mu się co zastał.

Wyróżnienie dostałam od AGUSIOWA15 :)

Liebster Blog

Wyróżnienie Liebster Blog otrzymywane jest od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawane dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechniania. Osoba z wyróżnionego bloga odpowiada na 11 pytań zadanych przez osobę, która blog wyróżniła. Następnie również wyróżnia 11 osób (informuje je o tym wyróżnieniu) i zadaje 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, z którego otrzymało się wyróżnienie.:

Zadane pytania od razu z odpowiedziami :)

1. Lato czy zima ?

Trudny wybór - obie pory mają coś, za co je uwielbiam. Lato, bo jest gorące, jasne, dni są długie a noce ciepłe, można się kąpać do woli w jeziorach i w morzu, kwitną kwiaty, życie tętni niesamowicie. Zima, bo jest biało - jak spadnie śnieg. Obsypane nim drzewa są jak z bajki. Jak jest mróz i słońce to powietrze aż trzaska w płucach na spacerze, zamarzają wody i można się poślizgać na brzegu jeziora, natura zapada w letarg, drzewa zasypiają, wszystko odpoczywa. No obie pory lubie jednakowo.

2. Kot czy pies ?

Kolejne trudne pytanie :) Lubię oba. Pies to najwierniejszy przyjaciel, z miłości do swojego pana zrobi wszystko. Kot też, jest tylko bardziej skryty uczuciowo i strasznie długo pracuje się na jego zaufanie. Kot to indywidualista, który może nauczyć Cię jak dbać o swoje potrzeby :)

Psy lubię za żywiołowość, nieskrywaną radość i oddanie.

Koty za spokój i opanowanie, za burczenie i przywiązanie.

No i za wiele innych cech w obu przypadkach :)

Oba gatunki jako towarzysze człowieka mają wiele do zaoferowania. Podstawowym warunkiem jest właściwa opieka i traktowanie oraz zrozumienie jakim językiem zwierzak się z Tobą komunikuje.

3. Jakie masz zwierzątka w domu ?

Dwie kotki :) Na pieska nie mam niestety warunków. Kot jest szalenie elastyczny, bardziej niż pies, jeśli chodzi o warunki mieszkaniowe.

4. Ulubiony napój ?

Kawa. No i kawa. A i jeszcze kawa. I zapomniałabym o kawie :)

5. Ulubiona potrawa ?

Krócej byłoby jakiej nie lubię :D

Najsmaczniejsze co jadłam, to chyba wędzony węgorz. Nie jest to jednak najulubieńsza potrawa :) Dużo potraw lubię :)

6.  Największa wada ?

Łatwiej byłoby z zaletą ;P W sumie nie wiem, bo każda z moich wad jest też zaletą jednocześnie. Bywam uparta jak osioł. A z drugiej strony, jak się do czegoś zrażę to czasem nie umiem już wrócić do danego tematu.

Hmm, w sumie moje kochanie to by chyba postawiło na tendencję do bycia apodyktyczną ^^

7. Jak wakacje to gdzie ?

Wszędzie, gdzie mnie jeszcze nie było :D

8. Ulubiony kolor ?

Tęcza;P Jeden nie. Gama kolorów zdecydowanych ale nie rażących. Czarny, niebieski, zielony, brąz, szary, czerwony, fiolet - w różnych wariantach odcieni i w różnych połączeniach. Ostatnio dominuje czarny.

9. Ulubiony gatunek muzyki ?

Jeden gatunek? Nie. Brzmienie? Ciężkie raczej :) Ale są odstępstwa od reguły^^

10. Ulubiony film ?

Lepiej było zapytać o ulubioną książkę^^

Gatunek to raczej fantastyka, sensacja, przygoda. Tak jest krócej :)

11. Czy jesteś zadowolony/a z tego co robisz w życiu ?

Jeszcze nie wiem :)

Szukam dla siebie miejsca, pomysłu, czegoś, co będzie dla mnie możliwością utrzymywania się z robienia tego co sprawi mi przyjemność. Na pewno coś związanego z rękodziełem. Jestem w trakcie precyzowania planu na życie.

Chyba, że pytasz o konkretne wykonane przedmioty, to tak :)

 

I na razie to by było. Na własne pytania nie mam chwilowo głowy. Obiecuję, że jakoś pomiędzy świętami a sylwestrem znajdę na to czas :) I na pewno kogoś poproszę o odpowiedzi na nie ^^

sobota, 24 listopada 2012

Przepraszam was wszystkich, mam niestety przerwę. Z różnych powodów. Trochę zależnych ode mnie, trochę od czynników, na które nie mam wpływu.

Jak się pozbieram, wrócę.

Na razie jestem tylko podglądaczem w wolnej chwili ;)

Pozdrawiam!

wtorek, 06 listopada 2012

Dedykowane MYSZOM :)

Jak zrobić takie coś:

kolczyki z różyczek hand made

Albo takie:

kolczyki z różyczek hand made

Potrzebujemy:

  • dwa komplety po siedem metalowych różyczek z otworkiem do przewlekania w środku
  • kilka szpilek z obojętnie jaką końcówką, długość 5 cm lub inny drucik dość sztywny by utrzymać nadany mu kształt
  • jakiś kawałek łańcuszka niepotrzebnego lub nienaprawialnego, byle by się dało odczepić kilka ogniwek
  • parę bigli, w moim przypadku zwykłe, ale mogą być każde inne, co kto lubi :)
  • szczypczyki do ciecia drucika, takie okrągłe "bociany" do robienia oczek i jakieś kombinerki (u mnie akurat pod ręką te wygięte półokrągłe i gładkie)
  • kawę i laptop z dobrą motywującą do pracy muzyką :D (nieobowiązkowe)

kolczyki z różyczek hand made

Kolczyki mogą mieć dowolną długość, ja zrobiłam akurat na osiem ogniwek łańcuszka i z siedmiu różyczek. Kolory dowolne, u mnie akurat takie nieco jesienne :)

kolczyki z różyczek hand made

Jeśli używamy szpilek to odcinamy główkę na długość około 1,2 - 1,3 cm, na pozostałej dłuższej części na obu końcach robimy za pomocą okrągłych szczypiec jak najmniejsze oczka:

kolczyki z różyczek hand made

po czym przecinamy na pół (w przypadku szpilek o długości 5 cm, takich jak użyłam ja) aby uzyskać dwa kawałeczki po około 1,2 - 1,3 cm.

Ważne aby uzyskane kawałeczki miały na jednym końcu oczko lub kulkę lub inne zakończenie. Na tym będzie się trzymać różyczka.

kolczyki z metalowych różyczek hand made

Nawlekamy pierwszą różyczkę na taką krótką szpileczkę tak, aby oczko lub końcówka schowała się w środkowych płateczkach a z wystającej końcówki robimy oczko - już troszkę większe. 

kolczyki z metalowych różyczek hand made

mam nadzieję, że dobrze widać :)

Przy robieniu tego oczka trzeba uważać aby zbyt mocno nam się różyczka nie pogniotła :)

Powstałe oczko zakładamy na pierwsze od dołu ogniwko naszego łańcuszka, który wcześniej zakładamy na bigla, i zaciskamy:

kolczyki z metalowych różyczek hand made

kolczyki z metalowych różyczek hand made

Powtarzamy czynności z kolejnymi różyczkami zakładając je na kolejne ogniwka w górę tak jakby po spirali

kolczyki z metalowych różyczek hand made

kolczyki z metalowych różyczek hand made

I tak do końca :)

Schemat doczepiania "po spirali" taki od ręki rysowany :D

takie tam od ręki :)

Chodzi o to, aby nie przyczepiać różyczek dwa razy po tej samej stronie jedna pod drugą. Mają się ładnie ułożyć jak płatki kwiatu :)

Końcowy efekt w leżeniu:

kolczyki z metalowych różyczek hand made

Mam nadzieję, że w miarę zrozumiale napisałam, niektórych momentów nie mam na zdjęciach, bo ciężko samemu lustrzanką strzelać fotki mając zajęte obie łapki ;)

Pozdrawiam!

piątek, 02 listopada 2012

rozwolnienie - że złagodzę popularne powiedzonko.

Tworzę, cały czas coś nowego. Ale czasu brak na zdjęcia i na pisanie. A do tego w czasie gdy inni oddają się refleksjom, przeciskając się łokciami w tłumie aby złożyć okazalszą niż sąsiad wiązankę w miejscu spoczynku odeszłych bliskich miałam głowę zajętą wybitnie żywymi!

Moje kochanie się pochorowało, prawie z dnia na dzień. Dość uciążliwie. Było latanie i załatwianie, lekarz, apteka. Lekarz? A ubezpieczonyś ty? Nie? Ano tak, się ciągnie ta nieszczęsna działalność za gramanicą niezamknięta chociaż jej tam już od kilku miechów nie ma... kasy na prywatną wizytę brak? #@%^&!!! Na szczęście jest rodzina. Ok to jedziemy do lekarza. Lekarz obejrzał dał leki i powiedział, że nie wie co to, proszę jechać do laryngologa. Tu jest nr telefonu i adres. Cholera. kolejna wizyta, oczywiście prywatnie. A, leki dał ale nie wie co to! Dobre...

Powyższe działo się w środę po południu. Więc cały czwartek w domu. Chodzę w koło chorego. Cierpi. Widać. Jeść z bólu nie może, chociaż głodny. Nie kontaktuje nawet zbyt dobrze. Leży i przebywa w innym wymiarze chyba. No wiem jak to jest, też mnie kiedyś coś takiego dopadło - wesoło nie było.

Paradoksem jest to, że aby wziąć leki musi zjeść, a przełykanie to katorga.

Jakoś minął ten dzień. Przeciwbólowy lek jak obczytałam z ulotki, to się przestraszyłam. Cała litania przeciwskazań i skutków ubocznych a zaledwie kilka wskazań O.o ale zadziałał. Antybiotyk też. Wieczorem dostał gorączki. Uff, to dobrze. Wcześniej temperatura była obniżona. Jak jest gorączka to chociaż wiadomo, że organizm walczy.

Dziś jest lepiej. już sie szwendać po domu zaczął :) Laryngolog po południu. Uff-ooo. Mam nadzieję, że wydobrzeje do końca tygodnia.

Ale jak mówiłam szaliczek załóż, czapeczkę, to się burzył... Teraz nie będzie zmiłuj :D

środa, 24 października 2012

Takie małe tornado miałam. Nadal jakby jeszcze było. Na bloga brakuje i czasu i chęci ostatnio.

Nie to, że SIĘ obijam, deskę do prasowania obiłam nową tkaniną :)

Właśnie z powodu, że była mi bardzo potrzebna :)

Nadganiam zaległe prace. Czas już na nie, bo to dla znajomej ma być ;) Jak skończę to pokażę :)

Na razie kolczyki różyczkowe i kolejna nausznica ;)

kolczyki hand made różyczki

nausznica hand made

3mcie się :)

wtorek, 09 października 2012

Pamiętacie TOTO? A konkretniej chodzi o te miedzianki :)

Popełniłam coś podobnego, ale w "srebrnym" kolorze.

Tree of Life Pendant with Moon

Się rozkręcam normalnie. Wersja Drzewa Życia z księżycem :) Mam chęć na alternatywną wersję z czarnym munem ;)

Pomyślmy...

Konkursy:



Popieram:


Klauzula własności dóbr intelektualnych

KONTAKT:
mail: hdiriee@gmail.com
GG 5658635
Wygrane:







Wizyty:
Liczniki na strone