Miejsce, z którego może pochodzić wszystko...
Blog > Komentarze do wpisu

Zdjęcia i przeprosiny :)

Hello!

Kochani, najmocniej przepraszam za zaniedbanie bloga, jakiego się dopuściłam!

Żyję, mam się w miarę, tylko ostatnio da się zauważyć zamiast mnie opadający kurz, jak przelecę. A wieczorami padam na pysk!

Walczę z zamówieniami wyposażenia, surowców itd. i z Hydrą w postaci rozliczenia się z Urzędem.

A teraz kilka zdjęć z wypadu na szkolenie. Zaledwie tyle, bo pokazanie wszystkich zajełoby chyba z 10 wpisów :)

Wrzucam miniaturki, żeby weszło więcej ;)

 Tak zwana szklana manufaktura (zdjęcie z wieczorka) gdzie składają WV Faetony, części są dowożone kolejką miejską na określoną godzinę, wszystko jak w zegarku, a zamawiający może prześledzić całą linię produkcyjną swojego auta.



 Letni pałacyk położony w ogromnym parku. 



 A tu przepiórki w ogrodzie botanicznym :)



 I żółwia rodzinka w tym samym ogrodzie.



 A to zachwyciło mnie ogromnie. Jest to skamieniały pień drzewa. Jest tak barwny, że aż zapiera dech.



 Bastai. W okolicy Drezna, nie pamiętam ile kilometrów. Jest to stara średniowieczna twierdza, a raczej to co z niej zostało, położona już jakby w górach. Widoczny na zdjęciu most jest najbardziej rozpoznawalną wizytówką tego obiektu.



 Zwiedzanie Drezna mogą nam umilić tacy oto przewodnicy. Było ich więcej, na przykład trzech halabardników, albo szlachcic, ale uwiecznić na zdjęciach udało się akurat tę parę :)



 Golden Reitar. Rzeźba jest pokryta prawdziwym złotem, a jak świeci słońce to można oślepnąć, tak lśni ;)



 A tu koniki, z którymi mieliśmy okazję się zaprzyjaźnić. Na pierwszym zdjęciu Rena, jak to babka, pięknie zapozowała :)



 A Al Capone miał wylane na fotografa i spokojnie popijał śniadanie :)



 Kilka panoramek ze starego miasta. Było co oglądać, oj było.









 To sem ja! Uczyłam się ładnie szyć ściegiem wyjazdowym. no nie było to łatwe za pierwszym razem, ale za drugim poszło już tak, jak powinno :)



 Fajne balkony, nie? Całe z wikliny. Takie ciekawostki można zobaczyć w całkiem niepozornych zaułkach Drezna.



 Wchodzisz w bramę a tam takie piękności na ścianach!



 

Trochę nie chronologicznie, ale już sama dokładnie nie pamiętam, gdzie byliśmy najpierw.

Szkolenie było super, do południa nauka po południu... jak widać na zdjęciach :) Dużo się nauczyłam, dowiedziałam i znacznie poprawiłam swoje umiejętności, a do tego zobaczyłam kawał niezłej architektury i historii.

Od dziś wracam do prowadzenia bloga w miarę regularnie. I mam nadzieję, że nadal będziecie tu zaglądać :)

czwartek, 06 czerwca 2013, diriee

Polecane wpisy

  • Kruca-bomba mało casu...

    Jak mawiał reżyser w słynnym "Va-Bank". I jak zwykle wszystko na raz do zrobienia! Portfele na zamówienie, biżuteria na szybką sprzedaż, rozliczenie faktur i ro

  • Pod górkę..? Dość już tego!

    Wiem, że każdy ma raz pod raz z górki. Mnie się trafiła tym razem wyjątkowo złośliwa i podstępna górka. Już mi się wydawało, że niedługo lżej będzie a tu masz!

  • Pierwszy dzień lata...

    Poranek pierwszego dnia najgorętszej pory roku przywitał mnie bólem prawej strony gardła, spuchniętymi oczami i zapchanym nosem. Zwlekłam się z łóżka z energią

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/06/06 16:49:11
powrót, yes! :)
-
diriee
2013/06/13 19:08:09
Też się cieszę, przyznam, że mi trochę już Was brakowało :)
Konkursy:



Popieram:


Klauzula własności dóbr intelektualnych

KONTAKT:
mail: hdiriee@gmail.com
GG 5658635
Wygrane:







Wizyty:
Liczniki na strone